Jak widać, tradycyjne metody promocji rynkowej ubrane w cyfrowe szaty stają się zupełnie nowymi jakościami. Tak stało się w przypadku zwykłych prezentów. Gadżety rozdawane klientowi przez Internet mogą być szczególnie ciekawe i użyteczne w nadchodzących czasach. Nowe możliwości otwierają się jedna po drugiej: Na rynku programów komputerowych od początku istnieje ważna marketingowo luka. Duże firmy oferują klientom software uniwersalny. Bardziej wyspecjalizowane potrzeby, takie jak na przykład pisanie na edytorze tekstów scenariuszy, starają się zaspokoić twórcy shareware'u - uzyskując z reguły mierne wyniki. Wspomniana wyżej luka zaczęła się ostatnio powiększać wraz z rozwojem rynku palmtopów i komputerów typu hand-held. Amerykańskie instytucje finansowe zauważyły, że stwarza to znakomitą okazję do dostarczenie klientom prezentów w postaci programów-osobistych asystentów, które są doskonale dopasowane do konkretnych potrzeb.

Pisanie tego rodzaju software'u nie jest dużą inwestycją przy dzisiejszych narzędziach do programowania i rynku usług informatycznych, natomiast dostarcza idealnego prezentu promocyjnego. Nie jest to kolejny tani długopis, następny przydługi podkoszulek (bo trudno trafić w rozmiar wszystkich klientów) czy tandetny zegarek z logotypem firmy. Może to być natomiast wartościowe narzędzie do rozwiązywania codziennych problemów z różnorodnych dziedzin. Z badań psychologicznych jeszcze z lat 50. wiemy na dodatek, że informacja w jakiejkolwiek postaci zaspokaja ważną potrzebę człowieka: potrzebę eksploracji. Dlatego nawet programy dostarczające przepisów kulinarnych czy klasyczne almanachy mają gigantyczną przewagę nad promocyjnymi darami - czysto materialnymi, również tymi o dużej wartości.

Pamiętajmy, że każdy taki program to jednocześnie potencjalny mały... spot reklamowy. Do dyspozycji jest ekran czy ekranik, ostatnio coraz częściej kolorowy. Można na nim dyskretnie promować własne logo (na przykład na powitalnym "billboardzie" sponsorskim), informacje o produkcie. Program z łatwością doprowadzi do połączenia z domową stroną WWW firmy, proponując na przykład aktualizację baz danych. Software ofiarowany w prezencie może w ogóle pracować tylko pod warunkiem okresowego odwiedzania danych stron internetowych. Znakomitym tego przykładem jest znana shareware'owa przeglądarka graficzna ACDSee, która po okresie próbnym działa za darmo, jeśli tylko użytkownik zdecyduje się przejść na tryb sponsorowany, czyli regularne pobieranie informacji o charakterze promocyjnym.

Warto również pamiętać o ogromnych perspektywach dawania klientom wyspecjalizowanego oprogramowania jako prezentu promocyjnego. W nadchodzących miesiącach coraz bardziej będzie zacierała się różnica między palmtopami a telefonami komórkowymi, o czym szczególnie dobitnie przekonuje nowy Communicatior Nokii. GSM Trzeciej Generacji, zwany też UMTS całkowicie zniweluje ten podział. W najbliższej i dalszej przyszłości wzrośnie więc waga "podręcznego" software'u: zacznie on wręcz decydować o skuteczności zdobywania, przetwarzania i wymiany informacji człowieka z otoczeniem, poprzez cyberprzestrzeń. Modern Marketing 04/2001 Gadżety z cyberplanety.